Mała rozmowa z samym sobą na stresujące chwile

Badania nad dystansowaniem się sugerują, że zmiana zaimka w trudnej rozmowie wewnętrznej może stworzyć niewielką przestrzeń między uczuciem a kolejnym wyborem.

Mała rozmowa z samym sobą na stresujące chwile — RiseHush editorial illustration — risehush.comrisehush.com

Odległość to wybór języka

Kiedy nadchodzi trudny moment, wewnętrzny głos zwykle mówi w pierwszej osobie: Dlaczego to robię? Co mi jest? Ta gramatyka jest intymna, ale intymność nie zawsze jest perspektywą. W niewielkiej liczbie badań zadano pytanie, co się dzieje, gdy ludzie zwracają się do siebie, używając zamiast tego własnego imienia lub zaimka innego niż pierwsza osoba: Co Mourad musi dalej zrobić? Co byś jej powiedział przed spotkaniem?

Chodzi o to, żeby nie stać się obcym. Chodzi o stworzenie takiego dystansu, który umożliwia udzielanie porad. Praktyka ta znajduje się obok, a nie zastępuje, cichsze metody, badania nad wyciszaniem negatywnego myślenia.: zauważ pętlę, a następnie zmień swój stosunek do niej, zamiast próbować wygrać z nią kłótnię.

Siedem badań, jedna mała zmiana

Kross i współpracownicy testowali umiejętność mówienia do siebie w siedmiu badaniach z udziałem 585 uczestników. Używanie własnego imienia lub języka niepierwotnego zwiększało psychologiczny dystans do siebie. W badaniach obejmujących pierwsze wrażenie i wystąpienia publiczne uczestnicy niestosujący pierwszej osoby radzili sobie według obiektywnych ocen lepiej, zgłaszali mniejsze cierpienie i wykazywali mniej dezadaptacyjnego przetwarzania po zdarzeniu.

Wyniki nie mówią, że zaimek leczy lęki społeczne lub ułatwia udział w ważnym wydarzeniu. Pokazują coś bardziej precyzyjnego: język może zmienić sposób, w jaki dana osoba ocenia stresującą sytuację, a zmiana jest na tyle niewielka, że ​​można spróbować bez sprzętu. Jest to zmiana pytania z „Jak się czuję?” na „Co [imię] musi teraz zrobić?”

[1]

Co dodaje badanie mózgu

Późniejsze badania ERP i fMRI sprawdzały rozmowę własną w trzeciej osobie, podczas gdy ludzie zastanawiali się nad doświadczeniem autobiograficznym. Autorzy podali, że język trzecioosobowy zmniejsza reaktywność emocjonalną, nie wymagając większej aktywności w zakresie kontroli poznawczej niż refleksja pierwszoosobowa. Wynik ten jest interesujący, ponieważ sugeruje, że ten ruch może sprawiać wrażenie nie tyle odpychania myśli, ile zmiany punktu widzenia, z którego obserwuje się tę myśl.

Jedno badanie nie ustala mechanizmu. Mimo to, praktyczne implikacje są delikatne: kiedy umysł jest głośny, spróbuj porozmawiać ze sobą tak, jak rozmawiałbyś z osobą, za którą jesteś odpowiedzialny. Na dłuższą wieczorną pętlę, przewodnik po śnie i gonitwie umysłu,, oferuje inne oparte na dowodach sposoby na zamknięcie dnia.

[2]

Wersja dwuminutowa

Nazwij wydarzenie jednym zdaniem. Następnie napisz trzy linijki w trzeciej osobie: fakt, strach i kolejne przydatne działanie. "Mourad otrzymał trudną wiadomość. Mourad przewiduje najgorsze. Mourad przeczyta ją jeszcze raz o 16:00 i przygotuje dwuzdaniową odpowiedź. " Staraj się, aby akcja była widoczna; Polecenia emocjonalne, takie jak „uspokój się”, nie dają umysłowi nic do roboty.

Jeśli zdanie nadal wydaje Ci się sztuczne, użyj zamiast tego głosu trenera: Co zauważyłby uczciwy trener? O co poprosiliby Cię o zrobienie w ciągu najbliższych dziesięciu minut? Odpowiedzią może stać się zdanie, które sprawdza się w trudnych sytuacjach nie dlatego, że jest nieustannie pozytywne, ale dlatego, że jest na tyle konkretne, że może być przydatne.

Granica

Zachowanie dystansu jest narzędziem krótkiej refleksji, a nie diagnozą ani substytutem opieki. Jeśli wzorzec myślowy jest trwały, przerażający lub zakłóca codzienne życie, następnym właściwym krokiem może być wsparcie wykwalifikowanego specjalisty. Badanie potwierdza niewielką zmianę języka pod wpływem stresu; nie wspiera udawania, że ​​każdy problem jest problemem ze sformułowaniem.

Wypróbuj zmianę, gdy zasługuje na swoje utrzymanie: przed trudną rozmową, po błędzie lub podczas wieczornej powtórki. Ciche przypomnienie RiseHush może wskazać praktykę, podczas gdy osoba znajdująca się w centrum praktyki pozostaje osobą podejmującą decyzję.

Co to jest dystansowanie się od siebie?

Dystansowanie się to sposób na refleksję nad doświadczeniem z nieco szerszej perspektywy. W przytoczonych badaniach ludzie, myśląc o stresującym wydarzeniu, używali własnego imienia lub języka niepierwotnego.

Czy rozmowa w trzeciej osobie działa na każdego?

Badanie wykazało efekty we wszystkich próbkach, w tym u osób z różnym poziomem lęku społecznego jako cechy, ale nie jest to leczenie uniwersalne. Jest to krótka technika, którą warto przetestować samodzielnie.

Co mam sobie powiedzieć?

Nazwij fakt, strach i jedno kolejne działanie w trzeciej osobie. Staraj się, aby działanie było na tyle szczegółowe, aby inna osoba mogła obserwować, czy to zrobiłeś.

  1. Kross, E., Bruehlman-Senecal, E., Park, J., Burson, A., Dougherty, A., Shablack, H., Bremner, R., Moser, J., & Ayduk, Ö. (2014). Self-talk as a regulatory mechanism: How you do it matters. Journal of Personality and Social Psychology, 106(2), 304–324. https://doi.org/10.1037/a0035173
  2. Moser, J. S., Dougherty, A., Mattson, W. I., Katz, B., Moran, T. P., Guevarra, D., Shablack, H., Ayduk, Ö., Jonides, J., Berman, M. G., & Kross, E. (2017). Third-person self-talk facilitates emotion regulation without engaging cognitive control: Converging evidence from ERP and fMRI. Scientific Reports, 7, 4519. https://doi.org/10.1038/s41598-017-04047-3