Jak mieć lepsze relacje, według najdłuższego badania szczęścia

Badanie rozpoczęte w 1938 roku wciąż dostarcza jednej odpowiedzi na pytanie, co składa się na dobre życie, a kilka współczesnych eksperymentów pokazuje, w ciągu kilku minut, a nie lat, jak to osiągnąć.

Jak mieć lepsze relacje, według najdłuższego badania szczęścia — RiseHush editorial illustration — risehush.comrisehush.com

Czego najdłuższe badania nad szczęściem wciąż odkrywają

W 1938 roku badacze z Harvardu zaczęli obserwować dwie bardzo różne grupy młodych mężczyzn – 268 studentów drugiego roku Harvardu i 456 chłopców z najbiedniejszych dzielnic Bostonu – z zamiarem dowiedzenia się, co sprawia, że życie układa się dobrze. Badanie nigdy się nie skończyło. Przeżyła swoich założycieli, wchłonęła dokumentację medyczną mężczyzn, ich małżeństwa i kariery, a obecnie podąża za około 1300 ich dziećmi. Jest to najdłużej prowadzone badanie życia dorosłych, jakie kiedykolwiek przeprowadzono, a jego obecny dyrektor, psychiatra Robert Waldinger, podsumowuje dane z prawie dziewięciu dekad jednym niemodnym zdaniem: dobre życie buduje się na dobrych relacjach.

Precyzja kryjąca się za tym zdaniem sprawia, że warto je zachować. W swoim przemówieniu na konferencji TED w 2015 r. na temat badania Waldinger poinformował, że poziom zadowolenia mężczyzn ze swoich związków w wieku 50 lat był lepszym prognostykiem ich zdrowia fizycznego w wieku 80 lat niż poziom cholesterolu w średnim wieku. W redakcyjnym podsumowaniu badań Harvardu, napisanym wspólnie z Waldingerem i byłym dyrektorem badania, Georgem Vaillantem, sformułowano to równie jasno: bliskie relacje, bardziej niż pieniądze czy sława, są tym, co zapewnia ludziom szczęście przez całe życie i opóźnia upadek psychiczny i fizyczny.

To nie jest uczucie samopomocy. Jest to najtrwalszy wynik empiryczny badania, który zmienia pytanie. Jak mieć lepsze relacje nie jest tematem umiejętności miękkich sąsiadującym ze zdrowiem i szczęściem; według tych dowodów jest to wydarzenie główne.

“Dobre relacje sprawiają, że jesteśmy szczęśliwsi i zdrowsi. Okres.”

Robert Waldinger · TED, 2015

[1][2]

Połączenie jest bliższe oznakom życia niż luksusowi

Odkrycie Harvardu miałoby mniejsze znaczenie, gdyby było samodzielne. Tak nie jest. W 2010 roku Julianne Holt-Lunstad i współpracownicy zebrali 148 badań obejmujących 308 849 osób obserwowanych średnio przez siedem i pół roku. Osoby z silniejszymi relacjami społecznymi miały o 50% większe prawdopodobieństwo przeżycia w okresie obserwacji (iloraz szans 1,50) – efekt, który autorzy uznali za porównywalny z rzuceniem palenia i większy niż skutki związane z otyłością lub brakiem aktywności fizycznej.

Od tego czasu metaanaliza przeszła z czasopism do polityki publicznej. Zalecenie amerykańskiego chirurga generalnego z 2023 r. dotyczące samotności – według którego doświadcza jej około połowa dorosłych Amerykanów – opiera się na tych samych danych, aby stwierdzić, że wpływ odłączenia społecznego na śmiertelność jest porównywalny z paleniem do 15 papierosów dziennie. Waldinger w „Harvard Gazette” stwierdza jeszcze bardziej dosadnie: „Samotność zabija. Jest równie potężna jak palenie czy alkoholizm”.

Nic z tego nie oznacza, że ​​bogate życie towarzyskie jest medycyną i żaden uczciwy pisarz nie powinien obiecywać, że tak jest. Dowody potwierdzają zmianę postawy: dbanie o relacje należy do tej samej półki, co sen i ruch – jest to praktyka, a nie refleksja na temat energii pozostałej pod koniec tygodnia.

[2][3][4]

Liczy się jakość więzi, a nie wielkość tłumu

Badanie Harvardu wykazało ostrożność w jednym punkcie, który popularne podsumowania spłaszczają: tym, co chroni ludzi, nie jest liczba nazwisk w książce adresowej, ale ciepło i bezpieczeństwo ich najbliższych więzi. Jeden z eleganckich dowodów pochodzi z badania Waldingera i Marca Schulzów przeprowadzonego w 2010 roku na 47 małżeństwach po osiemdziesiątce, które prowadziły codzienne dzienniki przez osiem dni. Ból fizyczny zwykle pogarsza nastrój – ale w przypadku szczęśliwych partnerów to połączenie było buforowane. W dni pełne bólu ich szczęście utrzymywało się na stałym poziomie. Dobre małżeństwo nie usunęło bólu; zmieniło to, co mógł osiągnąć ból.

Kierunek pola zaskoczył nawet jego stewardów. George Vaillant, który kierował badaniem przez ponad trzydzieści lat, powiedział „Harvard Gazette”, że kiedy rozpoczynano badanie, nikt nie przejmował się zbytnio empatią i przywiązaniem, a jednak ostatecznie dane wskazywały na jeden sposób: „kluczem do zdrowego starzenia się są relacje, relacje, jeszcze raz relacje”. Liczby nagradzają nie szeroki krąg, ale bezpieczny krąg: kogoś, kto odpowie o drugiej w nocy i ma pewność, że tak się stanie.

Vaillant obserwował życie setek tych osób, od młodości do starości, i skondensował całe archiwum w pięciu słowach. Jest to najkrótszy wniosek w tym czasopiśmie i najciężej wypracowany.

“Szczęście to miłość. Kropka.”

George Vaillant · Triumphs of Experience, 2012

[2][5]

Sposób, w jaki się kłócisz, ma znaczenie – podobnie jak sposób świętowania

Jeśli liczy się jakość, jak jakość wygląda w codziennym zachowaniu? John Gottman i Robert Levenson obserwowali pary przez 14 lat i odkryli wyraźną asymetrię: negatywne zachowanie podczas konfliktu – pogarda, defensywność, eskalacja – przewidywały rozwody, które miały miejsce wcześniej, mniej więcej w ciągu pierwszych siedmiu lat, podczas gdy brak pozytywnego afektu przewidywał rozwody, które nastąpiły później. Ich model sklasyfikował w próbie osoby, które się rozwiodły, z 93% dokładnością – nie jest to kryształowa kula, ale wyraźny obraz dwóch powodów, dla których więź może się spalić: może się spalić lub po cichu ostygnąć.

Chłodna połowa tego portretu wskazuje na coś nieoczekiwanego: momenty, w których wszystko jest w porządku. Shelly Gable i współpracownicy zbadali, co nazywają kapitalizacją — dzieleniem się dobrymi wiadomościami — i odkryli, że mówienie komuś o dobrym wydarzeniu zwiększa codzienny pozytywny nastrój, wykraczający poza efekt samego wydarzenia. Co bardziej uderzające, ogromne znaczenie miał sposób, w jaki zareagował słuchacz. Partnerzy, którzy odpowiedzieli aktywnie i konstruktywnie – entuzjastycznie, zaangażowani, zadający pytania – mieli w związkach większą intymność i wyższą codzienną satysfakcję małżeńską. Cicha herezja literatury dla par: zdrowie związku może być zapisane nie w tym, jak się kłócicie, ale w tym, jak witacie nawzajem dobre dni.

Struktura Gable’a wymienia cztery sposoby odpowiadania na dobre wieści, a ich czytanie jest niewygodnym lustrem. Słychać entuzjastyczną, zadającą pytania reakcję; ciche, dyskretne „to miłe”; odpowiedź, która znajduje chmurę („choć większa odpowiedzialność”); i odpowiedź, która całkowicie zmienia temat. Tylko ci pierwsi — aktywni i konstruktywni — prześledzili w tych badaniach kwitnące relacje. Pozostałe trzy rzadko są złośliwe. Tak brzmi rozproszenie uwagi, dostarczone komuś w połowie radości.

Praktyka jest zatem niemal żenująco konkretna. Kiedy ktoś, kogo kochasz, przyjdzie z dobrymi wiadomościami, połóż telefon ekranem do dołu i zwróć się w jego stronę. Zadaj drugie pytanie. Niech ta chwila będzie ich poświęcona przez pełną minutę dłużej, niż wydaje się to naturalne. To niewielka uprzejmość poparta dowodami.

[6][7]

Naprawa w 21 minut

Poprawa relacji brzmi jak renowacja. Czasami bliżej jest do regulacji zawiasu. Eli Finkel i współpracownicy obserwowali 120 par przez dwa lata i połowie z nich przeprowadzili ćwiczenie pisarskie: trzy razy w roku przez siedem minut każdy z partnerów pisał o swoim ostatnim konflikcie z perspektywy neutralnej strony trzeciej, która chce dla wszystkich wszystkiego, co najlepsze, oraz o tym, jak może przenieść tę perspektywę w przyszłe spory. Łącznie dwadzieścia jeden minut pisania rocznie.

W przypadku par, które nic nie zrobiły, jakość małżeństwa pogorszyła się na przestrzeni dwóch lat – co jest typowym, dobrze udokumentowanym zjawiskiem. U par, które pisały, spadek został wyeliminowany. Same walki nie zniknęły; zmieniło się znaczenie, jakie partnerzy mogli im nadać. Badanie sugeruje, że perspektywa nie jest temperamentem, który otrzymujesz od urodzenia, ale materiałem, nad którym możesz pracować świadomie – siedem spokojnych minut na raz, trzy razy w roku.

[8]

Wdzięczność wiąże tylko wtedy, gdy jest wypowiedziana na głos

Większość z nas czuje więcej wdzięczności, niż kiedykolwiek jej ofiarowaliśmy. Badania sugerują, że luka jest kosztowna. Nathaniel Lambert i współpracownicy przeprowadzili trzy badania (na próbach 137, 218 i 75 osób) i odkryli, że wyrażanie wdzięczności partnerowi – poza samym odczuwaniem jej – zwiększało postrzeganie przez osobę wyrażającą wspólnej siły związku. Powiedzenie tego zmienia mówiącego.

Zmienia także odbiorcę. Wielometodowe badania Amie Gordon w Berkeley wykazały, że ludzie, którzy czuli się doceniani przez swoich partnerów, w zamian okazywali im więcej wdzięczności i reagowania, byli bardziej zaangażowani i rzadziej rozstawali się dziewięć miesięcy później. Docenianie, wyrażane i odczuwane, działa jak prąd płynący w obie strony: wdzięczność jednego z partnerów ułatwia drugiemu.

Poniższe ćwiczenie jest wersją studyjną, a nie funkcją aplikacji: zanotuj, co ktoś dla Ciebie zrobił i dlaczego było to ważne. Następnie – na tym właśnie kładą nacisk badania – powiedz im.

[9][10]

Spróbuj teraz

Trzy podziękowania warte dostarczenia

Zwróć uwagę na trzy rzeczy, które ktoś ostatnio dla ciebie zrobił i dlaczego były one ważne. Twoje notatki pozostają w tej przeglądarce — ale powyższe badania sugerują, że prawdziwy efekt zaczyna się, gdy powiesz je danej osobie.

Cicha praktyka, celowo ograniczona

Czytając razem, badania te szkicują praktykę na tyle skromną, aby przetrwać w prawdziwym życiu. Żadne z nich nie wymaga odosobnienia, zeszytu ćwiczeń ani przeszczepu osobowości – wystarczy stałe spotkanie z ważnymi ludźmi.

Pojedyncza codzienna wskazówka pomaga umówić się na spotkanie. Niektórzy czytelnicy używają jednego z przypomnień cytatów RiseHush jako wskazówki — wiadomość od Marka Aureliusza przychodząca o szóstej wieczorem jest zaskakująco skuteczną zachętą do wysłania jej przed końcem dnia. Słowa zapamiętują; dosięgasz. A jeśli potrzebujesz szerszego dowodu na to, że drobne gesty działają znacznie lepiej, niż przewidywaliśmy, artykuł towarzyszący temu artykułowi — na temat nauki o drobnych czynach— odpowiada dokładnie na to pytanie.

  • Dobrze przyjmuj dobre wieści. Raz dziennie reaguj na czyjeś drobne zwycięstwo z prawdziwym, pełnym wątpliwości entuzjazmem.
  • Powiedz na głos, że poczułeś wdzięczność. Konkretną, nazwaną, dostarczoną – a nie tylko zapisaną w dzienniku.
  • Oceń ponownie jeden konflikt na piśmie. Siedem minut, z punktu widzenia neutralnej i życzliwej osoby, kilka razy w roku.
  • Chroń jeden rytuał kontaktu. Stała rozmowa, wspólny spacer, tygodniowy stół, który nie jest przesuwany.

[1][7][8][9]

Co według badań jest najważniejszym czynnikiem zapewniającym trwały związek?

Ciepło i bezpieczeństwo więzi, a nie wspólne hobby i brak konfliktów. Harvard Study of Adult Development wykazało, że satysfakcja ze związku w wieku 50 lat przewidywała zdrowie w wieku 80 lat lepiej niż cholesterol, a 14-letnie badanie Gottmana sugeruje, że brak pozytywnego afektu – a nie tylko walka – cicho przewiduje późniejszą separację u obserwowanych par.

Ile czasu zajmuje rzeczywista poprawa relacji?

Mniej niż sugeruje folklor. W dwuletnim badaniu Finkela obejmującym 120 par, ćwiczenie pisania trwające łącznie 21 minut rocznie – ponowne ocenianie konfliktów z punktu widzenia neutralnej osoby trzeciej – wyeliminowało typowy spadek jakości małżeństwa. Małe, powtarzane praktyki przewyższały wielkie gesty.

Czy potrzebuję romantycznego partnera, aby czerpać korzyści zdrowotne z połączenia?

Nie. Metaanaliza 148 badań przeprowadzona przez Holt-Lunstad objęła szeroko zakrojony pomiar relacji społecznych – przyjaciół, rodziny, społeczności – i wykazała, że silniejsze więzi wiążą się z o 50% większym prawdopodobieństwem przeżycia. Bliskie przyjaźnie, a nawet codzienne znajomości mają wymierną wagę.

Czym jest reagowanie aktywnie i konstruktywnie i dlaczego ma to znaczenie?

To reagowanie na czyjąś dobrą wiadomość z prawdziwym entuzjazmem i zainteresowaniem — zadawanie pytań, pozwalanie, aby chwila się rozwijała. W badaniach Gable'a ten styl reakcji przewidywał wyższą intymność i codzienną satysfakcję z relacji; sposób, w jaki partnerzy otrzymali dobre wieści, miał ogromne znaczenie w porównaniu z tym, jak poradzili sobie ze złymi wiadomościami.

  1. Waldinger, TED, 2015 — zadowolenie ze związku w wieku 50 lat przewidywało stan zdrowia fizycznego w wieku 80 lat wyższy niż poziom cholesterolu w wieku średnim
  2. Mineo (feat. Waldinger & Vaillant), Harvard Gazette, 2017 — bliskie relacje, ważniejsze niż pieniądze i sława, uszczęśliwiają ludzi i opóźniają upadek psychiczny i fizyczny
  3. Holt-Lunstad, Smith & Layton, PLOS Medicine, 2010 — metaanaliza 148 badań (308 849 osób): silniejsze relacje społeczne powiązane z większym o 50% prawdopodobieństwem przeżycia (OR 1,50)
  4. Murthy, U.S. Surgeon General advisory, 2023 — wpływ odłączenia społecznego na śmiertelność porównywalny z paleniem do 15 papierosów dziennie; około połowa dorosłych w USA zgłasza samotność
  5. Waldinger & Schulz, Psychology and Aging, 2010 — w 47 parach w wieku ok. 80 lat prowadzących 8-dniowe pamiętniki satysfakcja małżeńska buforowała codzienny związek między bólem a negatywnym nastrojem
  6. Gottman & Levenson, Journal of Marriage and Family, 2000 — konflikt negatywny przewidywał wczesny rozwód, brak pozytywnego wpływu na późniejszy rozwód; Dokładność klasyfikacji w próbce wynosi 93%.
  7. Gable, Reis, Impett & Asher, Journal of Personality and Social Psychology, 2004 — dzielenie się dobrymi wiadomościami wzmacniało codzienny pozytywny wpływ poza wydarzeniem; reakcje aktywnie konstruktywne przewidywały intymność i codzienną satysfakcję małżeńską
  8. Finkel, Slotter, Luchies, Walton & Gross, Psychological Science, 2013 — trwające 21 minut rocznie ćwiczenie polegające na ponownej ocenie konfliktu wyeliminowało typowy dwuletni spadek jakości małżeństwa wśród 120 par
  9. Lambert, Clark, Durtschi, Fincham & Graham, Psychological Science, 2010 — wyrażanie wdzięczności partnerowi, poza odczuwaniem jej, zwiększało postrzeganą siłę społeczną osoby wyrażającej (trzy badania, Ns = 137, 218, 75)
  10. Gordon, Impett, Kogan, Oveis & Keltner, Journal of Personality and Social Psychology, 2012 — partnerzy, którzy czuli się docenieni, byli bardziej responsywni i zaangażowani, a także rzadziej rozstawali się dziewięć miesięcy później